Co w Prawie Piszczy | Ustawa o elektromobilności – szansa czy ryzyko?
7275
post-template-default,single,single-post,postid-7275,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,wpb-js-composer js-comp-ver-5.4.4,vc_responsive

Ustawa o elektromobilności – szansa czy ryzyko?

19 stycznia 2018 r. Senat przyjął bez poprawek rządowy projekt ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Obecnie ustawa czeka już tylko na podpis Prezydenta.

Jak wskazano w uzasadnieniu projektu, ustawa ma na celu określenie zasad funkcjonowania i rozwoju infrastruktury służącej do wykorzystania kluczowych paliw alternatywnych w transporcie. Dodatkowo ustala w tym zakresie obowiązki informacyjne, warunki funkcjonowania stref zeroemisyjnego transportu oraz treść Krajowych ram polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych oraz sposób ich realizacji.

Pod powyższym, nieco enigmatycznym opisem, kryje się opracowany przez Ministerstwo Energii pakiet wsparcia dla rozwoju transportu ekologicznego w Polsce, oparty na wykorzystaniu paliw takich jak sprężony gaz ziemny (CNG) i skroplony gaz ziemnego (LNG).

Korzyści dla użytkowników

Branża automotive oraz sami użytkownicy od lat podkreślają, że największą barierą dla rozwoju transportu ekologicznego jest brak wystarczającej sieci punktów zasilania pojazdów.

Ustawa ma to zmienić, ponieważ przewiduje stworzenie do końca 2020 r. sieci bazowej czyli sieci punktów ładowania pojazdów. W ramach niej powstanie ok. 6.000 punktów ładowania o dużej mocy, ok. 400 punktów ładowania o mocy normalnej, a także 70 punktów tankowania CNG.

Nowe przepisy zawierają również szereg zachęt do korzystania z elektromobilności, mających zastosowanie zarówno dla przedsiębiorców, jak i szeregowych użytkowników, a obejmujących między innymi:

zniesienie akcyzy na samochody zero i niskoemisyjne,

zwiększenie odpisów amortyzacyjnych z tytułu zużycia samochodów elektrycznych,

– zwolnienie pojazdów elektrycznych z opłat za parkowanie w strefach płatnego parkowania oraz ograniczoną możliwość korzystania przez samochody elektryczne z tzw. buspasów.

Duże wyzwania stoją natomiast przed organami administracyjnymi – ustawa zobowiązuje bowiem Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad do opracowania we współpracy z operatorami systemów elektroenergetycznych i gazowych planu lokalizacji ogólnodostępnych stacji ładowania oraz  stacji gazu ziemnego.

Szansa czy ryzyko dla branży automotive?

Warto zauważyć, że zaproponowane w projekcie rozwiązania dotyczące rozwoju elektromobilności i wzrostu znaczenia paliw alternatywnych skierowane są przede wszystkim do użytkowników pojazdów ekologicznych.

Na korzyści mogą liczyć również producenci samochodów ekologicznych. Ustawa nakłada bowiem obowiązek zastosowania pojazdów elektrycznych we flotach administracji rządowej i samorządowej na poziomie co najmniej 10% w 2020 r. Poziom ten powinien konsekwentnie rosnąć, by w 2025 r. wynosić aż 50%.

Jednocześnie przyjęty w ustawie model uprzywilejowania rozwoju technologii samochodów ekologicznych stanowi wielkie wyzwanie dla „tradycyjnej” branży automotive, bazującej na produkcji pojazdów oraz podzespołów dla samochodów zasilanych paliwami konwencjonalnymi.

Wydaje się, że ustawodawca konsekwentnie będzie dążył do wsparcia rozwoju transportu ekologicznego kosztem pojazdów zasilanych benzyną i olejem napędowym. W przyszłości spodziewać się można wprowadzenia dalszych regulacji w tym zakresie.

Obecne regulacje zaproponowane przez ustawodawcę w ustawie o elektromobliności i paliwach alternatywnych nie są wyczerpujące, a o ostatecznym sposobie ich stosowania zadecyduje zapewne praktyka.

Elektromobilność – co dalej?

Ciekawostką wartą odnotowania jest wprowadzenie poprzez ustawę o elektromobilności i paliwach alternatywnych zmian w Prawie o ruchu drogowym, określających warunki wykorzystania dróg na potrzeby prac badawczych nad pojazdami autonomicznymi.

Ustawodawca za pojazd autonomiczny uznaje samochód wyposażony w systemy sprawujące kontrolę nad ruchem tego pojazdu i umożliwiające jego ruch bez ingerencji kierującego, który jednak w każdej chwili może przejąć kontrolę nad pojazdem.

Wprowadzone przepisy przewidują na razie wyłącznie możliwość prowadzenia prac badawczych i testowych z wykorzystaniem pojazdów autonomicznych. Jednak w związku z dynamicznym rozwojem technologii pojazdów autonomicznych, już wkrótce konieczna może być ich zmiana w sposób umożliwiający funkcjonowanie tego rodzaju pojazdów jako standardowych użytkowników ruchu drogowego.

Autor: Bartłomiej Drożdżal

KONSULTANT / APLIKANT RADCOWSKI

E: bartlomiej.drozdzal@olesinski.com

Zaproponuj znajomym
Brak komentarzy.

skomentuj