Co w Prawie Piszczy | Brexit na zakręcie. Czas na plan B
8041
post-template-default,single,single-post,postid-8041,single-format-standard,cookies-not-set,ajax_fade,page_not_loaded,,wpb-js-composer js-comp-ver-5.4.4,vc_responsive

Brexit na zakręcie. Czas na plan B

15 stycznia brytyjska Izba Gmin w głosowaniu większością 230 głosów odrzuciła projekt porozumienia dotyczący wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej oraz projekt deklaracji politycznej dotyczący jej przyszłych relacji z UE. Następnie złożony został wniosek o wotum nieufności dla rządu premier Theresy May. Został on odrzucony w głosowaniu dzień później, stosunkiem 325 głosów przeciwko i 306 głosów za.  W praktyce oznacza to, że premier May ma zaufanie Izby Gmin i dalej realizuje swój plan na brexit zgodnie z wolą Brytyjczyków wyrażoną w referendum.

„Twardy” brexit – największa obawa przywódców państw członkowskich – jeszcze nigdy nie był tak realny jak dziś. Na 10 tygodni przed ostatecznym terminem wyjścia Wielkiej Brytanii z UE dalej nie wiemy z jakimi konsekwencjami prawnymi i skutkami w biznesie przyjdzie nam się zmierzyć. Przyczyny, dla których przeważająca część brytyjskich parlamentarzystów zagłosowała przeciwko porozumieniu są przeróżne, wśród nich przeważają jednak brak akceptacji dla tzw. „backstop” (mechanizm regulujący kwestie tzw. „twardej granicy”, tj. wzajemne relacje pomiędzy pozostającą w UE Irlandią a Irlandią Północną, będącą częścią Wielkiej Brytanii) lub niewystarczające albo niewłaściwe gwarancje zawarte w projektach porozumień.

Co na to UE?

Chwilę po wynikach wtorkowego głosowania, Jean-Claude Juncker – przewodniczący Komisji Europejskiej, wydał oświadczenie w którym przyznał, że jest zawiedziony wynikami głosowania w brytyjskiej Izbie Gmin oraz oczekuje dalszych kroków ze strony brytyjskiego rządu. Utrzymywał  jednocześnie, że podejmie wszelkie działania, aby UE była przygotowania do „rozwodu”. W podobnym tonie wypowiadali się politycy i europosłowie podczas posiedzenia plenarnego Parlamentu Europejskiego 16 stycznia, podkreślając, że negocjowane przez 18 miesięcy porozumienie brexitowe jest najlepszym możliwym rozwiązaniem  oraz daje  gwarancje i pewność w kluczowych kwestiach. Podtrzymują jednak, że wypracowane porozumienie nie podlega negocjacjom, możliwe są jednak renegocjacje politycznej deklaracji, określającej ramy przyszłej współpracy. Posłowie PE wskazali, że brexit będzie bolesny zarówno dla Wielkiej Brytanii, jak i państwa UE. Unia oczekuje od rządu brytyjskiego jasnych i precyzyjnych informacji co do dalszych kroków oraz oczekiwanych przez większość brytyjskich parlamentarzystów rozwiązań.

Plan B brytyjskiego rządu

Po wygranej w głosowaniu nad wotum nieufności dla rządu, premier Theresa May wezwała liderów partii do prowadzenia konstruktywnych rozmów i wypracowania wspólnego stanowiska. Rozmowy rozpoczęły się już w środę wieczorem i prawdopodobnie potrwają kilka dni. Zgodnie z przyjętą niedawno poprawką w Izbie Gmin, premier będzie musiała przedstawić plan B w ciągu 3 dni od dnia głosowania nad porozumieniem (zamiast pierwotnie określonych 21 dni).

Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na ten moment (obok ewentualnego drugiego referendum lub dodatkowych renegocjacji z UE), jest przedłużenie na wniosek brytyjskiego rządu okresu wskazanego w art. 50 Traktatu o UE. Zgodnie z jego brzmieniem, traktaty przestają mieć zastosowanie do występującego z UE państwa członkowskiego od dnia wejścia w życie umowy o wystąpieniu lub, w przypadku jej braku, dwa lata po notyfikacji, chyba że Rada Europejska w porozumieniu z danym państwem podejmie jednomyślnie decyzję o przedłużeniu tego okresu. Państwa członkowskie oczekują natomiast, że ewentualny wniosek w tym zakresie będzie poparty konkretnym planem na wyjście.

Jeżeli jednak premier May nie zdoła wypracować alternatywnego rozwiązania, Wielka Brytania opuści UE automatycznie o północy z 29 na 30 marca 2019 r. bez jakiegokolwiek porozumienia. Ostatnie wyniki głosowań oraz brak porozumienia w brytyjskim parlamencie przedłużają okres niepewności państw członkowskich i przedsiębiorców działających na ich terenie oraz zwiększa ryzyko no-deal brexit.

Jak się przygotować do brexitu?

Przypominamy, brexit może dla przedsiębiorców oznaczać w szczególności:

  • niepewność relacji z kontrahentami UE-Wielka Brytania,
  • zagrożenia w dotychczasowym łańcuchu dostaw, opóźnienia w dostawach,
  • możliwe zmiany w cennikach towarów/usług,
  • zmiany w zakresie zasad płatności podatku VAT / stawek celnych,
  • nowe standardy / normy / certyfikaty,
  • kontrole graniczne / sanitarne / fitosanitarne.

 

O tym, jak działać i jakie sfery działalności przedsiębiorcy powinni zweryfikować pisaliśmy tutaj. Jeżeli żadne działania jeszcze w tym obszarze nie zostały podjęte – to prawdopodobnie (mając na uwadze ryzyko „twardego” brexitu) jest ostatni moment, żeby zastanowić się jakie obszary należy zabezpieczyć i wdrożyć odpowiednie rozwiązania.

Autor: Anna Łozowska

SENIOR CONSULTANT / LEGAL ADVISOR

anna.lozowska@olesinski.com

Zaproponuj znajomym
Brak komentarzy.

skomentuj