Co w Prawie Piszczy | W jakim stopniu wierzyciele mogą liczyć na zwrot długu
8208
post-template-default,single,single-post,postid-8208,single-format-standard,cookies-not-set,ajax_fade,page_not_loaded,,wpb-js-composer js-comp-ver-5.4.4,vc_responsive

W jakim stopniu wierzyciele mogą liczyć na zwrot długu

Według najnowszego rankingu Banku Światowego „Doing Business 2019”[1] średni wskaźnik odzysku wierzytelności w Polsce w postępowaniach upadłościowych, które trwają średnio 3 lata, wynosi ok. 61%. Oznacza to, że wierzyciele mogą liczyć na zwrot jedynie części długu, jaki mają zaksięgowany, a płatność, o ile nastąpi, będzie odłożona mocno w czasie. Wielu zapewne zapyta, skąd spółka w upadłości w ogóle ma pieniądze na wypłaty i co wpływa na to, jaka kwota trafia do kieszeni wierzyciela? O tym w dzisiejszym wpisie.

Likwidacja masy upadłości – czyli skąd syndyk ma pieniądze

Rolą syndyka i całego postępowania upadłościowego jest pozyskanie odpowiednich środków do wypłaty wierzycielom. Jego zadaniem, podobnie jak likwidatora czy w pewnym zakresie komornika, jest zakończenie działalności upadłego, ściągnięcie przysługujących mu należności oraz sprzedaż jego majątku. Prawo upadłościowe szczegółowo wymienia narzędzia, jakie przysługują syndykowi w tym celu.

Prowadząc postępowanie upadłościowe, syndyk powinien dążyć do maksymalizacji „zysków” – ustawa zawiera w tym zakresie pewne wskazówki. Likwidacja majątku upadłego prowadzona jest na bazie wcześniej sporządzonego planu likwidacyjnego, który określa w szczególności proponowany termin i sposoby sprzedaży, a także wyliczenie wydatków.

I tak w pierwszej kolejności syndyk musi ocenić, czy jest możliwe sprzedanie przedsiębiorstwa dłużnika jako całość lub jako zorganizowaną część. Dlatego syndyk może przez jakiś czas po ogłoszeniu upadłości kontynuować prowadzenie działalności gospodarczej upadłego – przedsiębiorstwo działające jest więcej warte niż martwe.

Alternatywą do sprzedaży przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części jest sprzedaż poszczególnych składników majątkowych – nieruchomości, maszyn, należności, własności intelektualnej itp.

W ten sposób powstają tzw. fundusze masy upadłości – suma pieniędzy przeznaczona na uregulowanie kosztów postępowania, innych zobowiązań powstałych po ogłoszeniu upadłości i zapłatę wierzycielom. Należy przy tym mieć świadomość, że likwidacji podlega cały majątek upadłego.

Okazje dla inwestorów

Warto zwrócić uwagę, że sprzedaż dokonywana w postępowaniu upadłościowym ma skutki sprzedaży egzekucyjnej. Oznacza to, że nabywca, kupując przedsiębiorstwo lub dany składnik majątkowy, uzyskuje aktywa bez żadnych zobowiązań i obciążeń (np. hipotek), nie odpowiada również za zobowiązania podatkowe czy pracownicze. Okoliczność ta w połączeniu z niższą ceną z tytułu upadłości, pozwala na dokonanie bezpiecznej inwestycji przy niższych nakładach finansowych i czasowych (ograniczona konieczność przeprowadzenia due dilligence).

Podział funduszów masy upadłości – kto dostaje pierwszy

Zebrane w toku postępowania upadłościowego fundusze podlegają podziałowi między wierzycieli, przy uwzględnieniu zabezpieczeń rzeczowych oraz konieczności poniesienia kosztów postępowania.

Zasadą jest, że sumy uzyskane z przedmiotu, na którym ustanowiono zabezpieczenie rzeczowe, przeznacza się na spłatę wierzycieli zabezpieczonych oraz częściowo kosztów postępowania i innych należności.

Pozostała kwota podlega dalszemu podziałowi, z zachowaniem ściśle określonego pierwszeństwa zaspokajania. W pierwszej kolejności pokrywane są koszty postępowania (np. wynagrodzenie syndyka i osób przez niego zatrudnionych, wydatki na korespondencję, ogłoszenia, podatki) oraz tzw. zobowiązania masy, czyli takie, które powstały już po ogłoszeniu upadłości (np. z tytułu czynszu najmu, wynagrodzenia pracowników upadłego). Niejednokrotnie są to dziesiątki lub setki tysięcy złotych.

Dopiero po zaspokojeniu w całości kosztów postępowania, zobowiązań masy i części należności alimentacyjnych, przychodzi czas na innych wierzycieli. Są oni podzieleni na cztery kategorie, spłacane po kolei, przy czym jeżeli suma przeznaczona do podziału nie wystarcza na zaspokojenie całej kategorii, wierzytelności wewnątrz kategorii spłaca się proporcjonalnie, a dalsze kategorie nie są spłacane w ogóle.

Podsumowanie

Należy zauważyć, że dla wierzyciela uwzględnienie go na liście wierzytelności nie oznacza jeszcze wypłaty. Nie bez powodu warunkiem ogłoszenia upadłości jest niewypłacalność, czyli krótko mówiąc albo brak zdolności do regulowania zobowiązań, albo nadwyżka zobowiązań nad majątkiem (zob. tutaj). Do tego warto pamiętać, że kwota, która zostanie zebrana przez syndyka z likwidacji pozostałego majątku upadłego musi przejść jeszcze długą drogę, zanim trafi do kieszeni wierzyciela. Przede wszystkim postępowanie upadłościowe kosztuje, a uprzywilejowani są właściwie głównie wierzyciele rzeczowi. Co prawda wskaźnik odzysku w Polsce nie jest najgorszy, jednak brakuje nam jeszcze trochę do innych krajów, np. Norwegii, gdzie wynosi on 92% czy Belgii z wynikiem 89%. Dlatego dłużnicy powinni niezwłocznie reagować na własne problemy finansowe, aby nie pozostawić swoich wierzycieli bez grosza, a wierzycielom zaleca się bieżące monitorowanie kondycji finansowej kontrahentów i stosowanie odpowiednich zabezpieczeń.

 

[1] Doing Bussiness 2019. Training for Reform – A World Bank Group Flagship Report, http://www.worldbank.org/content/dam/doingBusiness/media/Annual-Reports/English/DB2019-report_web-version.pdf

Autor: Anna Czornik

CONSULTANT / LEGAL DEPARTMENT

anna.czornik@olesinski.com

Zaproponuj znajomym
Brak komentarzy.

skomentuj