Czy wojna w Ukrainie stanowi usprawiedliwienie dla niewykonania umowy?

Wojna w Ukrainie zaczyna znacząco wpływać na sytuację przedsiębiorców w Polsce. Firmy mają problemy m.in. z łańcuchami dostaw czy z odpływem pracowników z Ukrainy, którzy wracają do ojczyzny. W dodatku mocno rosną ceny surowców, szczególnie paliwa i prądu.

Tak trudna sytuacja gospodarcza stwarza problem z wykonaniem zawartych już umów. Firmy mają coraz większe trudności z dostawą towarów na czas, wykonaniem zakontraktowanych usług czy szerzej – z opłacalnością swojego zadania. To rodzi z kolei poważne konsekwencje prawne, szczególnie odpowiedzialność odszkodowawczą za niewykonanie/niewłaściwe wykonanie zobowiązania oraz obowiązek zapłaty kar umownych.

Wiele firm zastanawia się, czy istnieją instrumenty prawne, które pozwolą uniknąć konsekwencji niewykonania umowy z powodu wojny w Ukrainie. Z drugiej strony obawiają się, czy ich kontrahent zasadnie może uniknąć realizacji swojego zobowiązania. Trzecią kwestią jest możliwość zmiany zasad obowiązywania umowy na przyszłość lub jej rozwiązanie.

W najbliższych trzech wpisach na blogu przybliżamy możliwości prawne, które mogą przydać się w razie problemów w relacji z kontrahentem. Zaczynamy od siły wyższej, na którą niekiedy może powołać się przedsiębiorca, aby usprawiedliwić niewykonanie umowy.

Czym jest siła wyższa?

Za siłę wyższą uznaje się zdarzenia zewnętrzne (niezależne od podmiotu zainteresowanego), nieuchronne, o skutkach, których nie można przewidzieć i im zaradzić. Wojna w Ukrainie z pewnością może zostać uznana w Polsce za siłę wyższą, nawet jeśli toczy się na terytorium obcego państwa. Aby stanowiła usprawiedliwienie, powinna mieć ścisły związek z przyczyną niewykonanego zobowiązania. Wyraźnym przykładem tej sytuacji będzie np. zaprzestanie działalności przez kontrahenta z Ukrainy, który dostarczał nam produkty niezbędne do wytworzenia sprzedawanych przez nas dóbr.

Wydaje się, że także nagły odpływ znacznej ilości pracowników z firmy, uniemożliwiający wykonanie umowy, powinien być uznawany za okoliczność usprawiedliwiającą niewykonanie przyjętego zadania.  

Ponadto, za skutki siły wyższej powinny zostać uznane także zdarzenie pozostające w związku z wojną, ale mające dalsze powiązanie np. upadłość firm rosyjskich na skutek sankcji, które choćby pośrednio przyczyniały się do właściwego wykonania zobowiązania.  

Konieczna jest każdorazowa analiza umowy

Warto wiedzieć, że powołanie się na siłę wyższą jest możliwe, nawet jeśli ta okoliczność nie jest uregulowana w umowie. Możliwość taką dają bowiem powszechnie obowiązujące przepisy Kodeksu cywilnego.

Niemniej każdorazowo konieczna jest analiza umowy. Może się bowiem zdarzyć, że strony rozszerzyły swoją odpowiedzialność za niewykonanie umowy, nawet w sytuacji wystąpienia siły wyższej, w tym wojny. Ponadto umowa może zawierać dodatkowe wymogi, takie jak obowiązek powiadomienia kontrahenta o niemożności wykonania zobowiązania w odpowiednim terminie.

Niezależnie, jeśli umowa z kontrahentem o charakterze ciągłym nie zawiera regulacji dotyczących siły wyższej, warto ją aneksować, aby zabezpieczyć się przed podobnymi sytuacjami w przyszłości.

Niewykonanie zobowiązania z uwagi na siłę wyższą może stanowić usprawiedliwienie dla sytuacji, które już się wydarzyły. Nie stanowi jednak podstawy do zmiany warunków zawartych umów na przyszłość. Zasadniczo nie pozwala też na rozwiązanie umowy czy zaniechanie jej wykonania w przyszłości, jeśli stanie się to możliwe po ustaniu trudności, które uniemożliwiały wykonanie zobowiązania.

Dowody warto zbierać już teraz

Pamiętać trzeba, że w przypadku ewentualnego sporu sądowego, na firmie powołującej się na siłę wyższą ciąży obowiązek wykazania, że działania wojenne uniemożliwiły spełnienie świadczenia. Warto się do tego rzetelnie przygotować zawczasu i należycie udokumentować wszelkie istotne okoliczności. 

Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza wydaje przedsiębiorcom zaświadczenia potwierdzające, że umowa nie została wykonana na skutek siły wyższej. Wyjaśnić należy, że zaświadczenia takie nie są wiążące dla kontrahenta, a tym bardziej dla sądu (jeśli dojdzie do sporu sądowego). Mogą posiadać jednak pewien walor dowodowy w postępowaniu sądowym, a także stanowić argument w negocjacjach z kontrahentem. Z drugiej strony – brak takiego zaświadczenia nie wyklucza możliwości powołania się na siłę wyższą.

W przypadku problemów z wykonaniem umowy powołanie się na siłę wyższą może być szansą na uniknięcie dotkliwych konsekwencji prawnych. Każdy przypadek wymaga jednak indywidualnego rozpatrzenia i oceny.

W kolejnych wpisach przedstawimy inne możliwości prawne związane z trudnościami przy wykonywaniu umowy, których nie rozwiązuje klauzula siły wyższej. Są to m.in. powołanie się na klauzulę nadzwyczajnej zmiany stosunków, która daje m.in. możliwość uregulowania zobowiązania na nowo na przyszłość czy rozwiązanie umowy z uwagi na następczą niemożność świadczenia.

Autor: Mateusz Kisiela

SENIOR ASSOCIATE ADWOKAT mateusz.kisiela@olesinski.com Więcej

Autor: Paweł Bury

SENIOR ASSOCIATE RADCA PRAWNY pawel.bury@olesinski.com