Nowelizacja KSH – grupa spółek, czyli duże zmiany w prawie holdingowym

Wprowadzenie do porządku prawnego instytucji grupy spółek to jedna z najważniejszych zmian, jakie przyniesie nowelizacja KSH. Choć dotychczas istniały holdingi faktyczne, to brakowało przepisów, które regulowałyby ich funkcjonowanie.

Zmieni się to po 13 października, bo wtedy w życie wejdzie nowelizacja kodeksu spółek handlowych, wprowadzająca prawo holdingowe. Dziś na blogu skupimy się na pojęciu grupy spółek i odpowiemy na pytania: czym jest, jak ją powołać oraz co z działalnością dotychczasowych koncernów.

nowelizacja ksh najważniejsze zmiany

Czym jest grupa spółek?

Zgodnie z definicją zawartą w nowelizacji kodeksu spółek handlowych – grupa spółek to spółka dominująca oraz spółka/spółki zależne, które powinny kierować się wspólną strategią w celu realizacji wspólnego interesu (interes grupy spółek). Z kolei strategia ta powinna uzasadniać sprawowanie przez spółkę dominującą jednolitego kierownictwa nad spółką albo spółkami zależnymi.

Warunkiem utworzenia grupy spółek jest też:

  • podjęcie uchwały zgromadzenia wspólników albo walnego zgromadzenia spółki zależnej większością 3/4 głosów o uczestnictwie w grupie spółek ze wskazaniem spółki dominującej;
  • ujawnienie w rejestrze (KRS) uczestnictwa w grupie spółek (jeśli spółka dominująca posiada siedzibę za granicą, wzmiankę wpisuje się jedynie w rejestrze spółek zależnych).

W praktyce szczególnie istotny jest drugi warunek. Dopiero ujawnienie w KRS uczestnictwa w grupie spółek pozwala na pełne korzystanie z „dobrodziejstw” nowej instytucji tj. przykładowo:

  • spółka dominująca może wydawać spółce zależnej wiążące polecenia (o których więcej w kolejnym artykule);
  • członek zarządu, RN, komisji rewizyjnej, prokurent oraz likwidator spółki uczestniczącej w grupie może powoływać się na działanie lub zaniechanie w określonym interesie grupy spółek (istotne z punktu widzenia ich odpowiedzialności);
  • spółka dominująca uzyskuje wgląd w księgi i dokumenty spółki zależnej;
  • RN spółki dominującej może sprawować nadzór nad realizacją interesu grupy spółek przez spółkę zależną;
  • spółka dominująca odpowiada wobec spółki zależnej uczestniczącej w grupie spółek za szkodę wyrządzoną wykonaniem wiążącego polecenia (na zasadach wskazanych w przepisach).

Wciąż niejasny interes (spółki a grupy)

Interes grupy to kluczowe pojęcie nowelizacji. Zarówno on, jak i jego relacja do interesu samej spółki już w aktualnym stanie prawnym budziły jednak kontrowersje. Ze szczególnymi problemami spotykali się sami zarządcy spółek, którzy patrząc na rygorystyczne przepisy dotyczące ich odpowiedzialności, powinni byli dbać przede wszystkim o interes podmiotu, w którym sprawowali funkcję. Z drugiej strony jednak biznesowo musieli uwzględniać korzyści (czy też często wykonywać polecenia) całej grupy.

Jak było dotychczas?

W aktualnym stanie prawnym wielu komentatorów było bezkompromisowych. Można było spotkać się z konserwatywnymi stanowiskami podkreślającymi autonomiczność i nadrzędność interesu samej spółki (w oderwaniu od jej otoczenia biznesowego).

Pojawiły się też jednak (jak się wydaje bardziej praktyczne i odzwierciedlające realia gospodarcze)  orzeczenia (choćby wyrok Sąd Najwyższego z 5 listopada 2009 r.), w których próbowano znaleźć „złoty środek”.  W ww. wyroku wskazano, że interes spółki handlowej „jest wypadkową interesów wszystkich grup jej wspólników, określoną z uwzględnieniem opisanego w umowie lub statucie spółki wspólnego celu, do osiągnięcia którego zobowiązali się dążyć wspólnicy”. W skrócie więc jak wskazał SN nie może istnieć odrębny, samodzielny interes spółki jako osoby prawnej, który nie uwzględniałby wypadkowej interesu wszystkich wspólników.

Wydaje się więc, że otoczenie biznesowe oczekiwało od nowych rozwiązań rozstrzygnięcia tego problemu czy też jednoznacznego usankcjonowania dorobku orzeczniczego.

Czy nowe przepisy odpowiadają na to zapotrzebowanie?  

W mojej ocenie – niekoniecznie. Analizując przepisy można zauważyć, że interes spółki i grupy zostały jasno rozdzielone. Skoro spółki, które uczestniczą w grupie spółek, mają kierować się obok interesu spółki interesem grupy spółek, to można wnioskować, że interesy te są czymś odrębnym, a nawet sprzecznym.

Do tego wprowadzono przepisy, regulujące:

  1. kiedy i w jaki sposób spółka dominująca może wydać spółce zależnej tzw. wiążące polecenie
  2. jak również kiedy i na jakich zasadach spółka zależna powinna odmówić wykonania tego wiążącego polecenia.

Tylko ich prawidłowe stosowanie może zwolnić zarządców spółek zależnych z odpowiedzialności – a to przy ilości nieostrych pojęć, mnogości kwestii, które muszą być zweryfikowane – może nie być łatwe – o czym w kolejnym wpisie na blogu.

Przykładowo spółka zależna (w przypadku spółek innych niż jednoosobowe) zasadniczo musi odmówić wykonania polecenia od spółki dominującej, „jeżeli istnieje uzasadniona obawa, że jest ono sprzeczne z interesem tej spółki i wyrządzi jej szkodę, która nie będzie naprawiona przez spółkę dominującą lub inną spółkę zależną uczestniczącą w grupy w okresie dwóch lat, licząc od dnia zdarzenia”.

Jak więc udowodnić, że taka „uzasadniona obawa sprzeczności z interesem spółki” wystąpiła? Szczególnie mając na uwadze potencjalną odpowiedzialność (choćby korporacyjną) za niezasadne niewykonanie polecenia spółki dominującej vs ew. odpowiedzialność (wobec spółki, podmiotów trzecich) za jego niezasadne wykonanie? 

Jeśli do tego nałożyć interesy wierzycieli spółki czy też wspólników/ akcjonariuszy mniejszościowych, w konkretnych sytuacjach zarządowi nie będzie łatwo określić, jak powinien postąpić, który z interesów powinien być nadrzędny i czy może wykonać tzw. wiążące polecenie spółki dominującej.

A co z holdingami faktycznymi?

Czy istniejące obecnie holdingi mają obowiązek dostosowania się do nowych przepisów?

Rozwiązania prawa holdingowego nie są obligatoryjne, co oznacza, że to właściciele (akcjonariusze lub udziałowcy zdecydują czy chcą funkcjonować na nowych zasadach z KSH. Jeśli nie, spółki mogą kontynuować swoją działalność w ramach grup kapitałowych tak jak dotychczas. Jednak działanie zarządów spółek zależnych, należących do nieformalnych holdingów powinno być teraz znacznie ostrożniejsze.

Trudno powiedzieć, w którą stronę pójdzie orzecznictwo  i czy sądy nie uznają,  że jedynie uczestnictwo w formalnej, skodyfikowanej grupie spółek umożliwia uwzględnienie w decyzjach menedżerów także interesu grupy, a w konsekwencji ograniczenie odpowiedzialności (co odwróciło by dotychczasową linię orzeczniczą). Trzeba poczekać co pokaże praktyka.

nowelizacja ksh

Autor: Natalia Mosur

SENIOR MANAGER ADWOKAT natalia.mosur@olesinski.com Więcej