Ulga na robotyzację, czyli nowa ulga i nowe wątpliwości

Ulga na robotyzację to nowy mechanizm wprowadzony w ramach Polskiego Ładu. Polega na tym, że podatnik może dodatkowo odliczyć połowę kosztów uzyskania przychodów poniesionych w roku podatkowym na robotyzację.

Celem wprowadzenia ulgi było zwiększenie nie tylko atrakcyjności polskiej gospodarki dla zagranicznych inwestorów, ale także produktywności, nowoczesności i konkurencyjności polskich przedsiębiorstw. W praktyce jednak założenia te mogą spełznąć na niczym, jeśli organy skarbowe będą mieć zawężające podejście do katalogu kosztów, które można kwalifikować do ulgi.

W wydanej 1 lipca 2022 r. interpretacji indywidualnej[1] Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej (DKIS) odmówił bowiem podatnikowi prawa do zaliczenia do kosztów poniesionych na robotyzację, wydatków poniesionych na systemy informatyczne służące zarządzaniu i planowaniu procesu produkcyjnego.

Stan faktyczny

Spółka z branży farmaceutycznej planuje nabycie fabrycznie nowego robota przemysłowego razem z maszynami i urządzeniami peryferyjnymi w postaci w pełni zrobotyzowanej linii pakującej w celu większej automatyzacji procesu produkcyjnego.

Spółka chce kupić także odpowiednie systemy i oprogramowania, które pozwolą na poprawne uruchomienie i przyjęcie do używania robota przemysłowego oraz pozostałych maszyn. Umożliwią one także wymianę danych w formie cyfrowej z urządzeniami sterującymi i diagnostycznymi lub monitorującymi robota, co w efekcie umożliwi zdalne sterowanie, programowanie, monitorowanie i diagnozowanie cyklu produkcyjnego. Zdaniem spółki wydatki na nabycie linii pakującej oraz systemów informatycznych będą stanowić koszty poniesione na robotyzację i tym samym mogłyby kwalifikować się do ulgi.

Spór o koszty

DKIS w wydanej interpretacji indywidulanej potwierdził możliwość zaliczenia do kosztów poniesionych na robotyzację wydatków na fabrycznie nowego robota przemysłowego wraz z maszynami i urządzeniami peryferyjnymi.

Zakwestionował przy tym jednak możliwość objęcia ulgą wydatków na systemy informatyczne, które mają być integralnie związane z cyklem produkcyjnym. Zdaniem organu – skoro systemy będą służyć zarządzaniu procesami produkcyjnymi oraz planowaniu procesów produkcyjnych, a nie uruchomieniu i przyjęciu do używania robota przemysłowego oraz pozostałych maszyn i urządzeń peryferyjnych, to wydatki na nabycie systemów nie są wydatkami na robotyzację objętymi ulgą w rozumieniu przepisów ustawy o CIT.

Podejście organu może budzić wątpliwości. Zgodnie bowiem z ustawą o CIT[2], za koszty uzyskania przychodów poniesione na robotyzację uznaje się koszty nabycia fabrycznie nowych: maszyn, urządzeń lub systemów służących do zdalnego zarządzania, diagnozowania, monitorowania lub serwisowania robotów przemysłowych, w szczególności czujników i kamer. Biorąc pod uwagę brzmienie przepisu wydaje się, że organ niesłusznie zawęził katalog kosztów kwalifikujących się do objęcia ulgą. Jeśli spółka zdecyduje się zaskarżyć wydaną interpretację, czeka nas być może ciąg dalszy w postaci rozstrzygnięcia sądowego. Warto przy tym zaznaczyć, że jest to pierwsza interpretacja w zakresie ulgi na robotyzację, a co za tym idzie linia interpretacyjna dopiero się kształtuje.


[1] sygn. 0111-KDIB1-2.4010.9.2022.1.AW

[2] art. 38eb ust. 2 pkt 1 lit. d ustawy o CIT

Autor: Justyna Kania

CONSULTANT DZIAŁ PODATKOWY justyna.kania@olesinski.com

Autor: Dominik Jędrak

SENIOR CONSULTANT DZIAŁ PODATKOWY dominik.jedrak@olesinski.com