W kryzysie energetycznym przedsiębiorcy muszą być gotowi na wszystko

Kryzys energetyczny i jego skutki są ostatnimi czasy bodaj najbardziej „gorącym” medialnie tematem. Nie bez przyczyny. W zasadzie cała nasza działalność, zawodowa (gospodarcza) i w życiu prywatnym, opiera się na łatwo dostępnej i akceptowalnej cenowo energii. Jeśli istotnie zwiększyć jej cenę lub w ogóle ograniczyć dostępność, ta działalność może ulec poważnemu zakłóceniu.

W przypadku przedsiębiorców, skala zagrożeń związanych z kryzysem, które trzeba dostrzec i odpowiednio zabezpieczyć, jest nieporównywalnie większa niż w życiu prywatnym. Na które obszary działalności trzeba zwrócić szczególną uwagę?

  • Zapewnienie przedsiębiorstwu wystarczającej ilości energii do działania – w szczególności, czy dostawca energii może nam ją „odgórnie” wyłączyć z uwagi na kryzys?
  • Sytuacja pracowników – czy pracodawca może elastycznie kształtować wymiar czasu pracy w odpowiedzi na wyzwania kryzysu (np. przestoje)?
  • Stosunki z kontrahentami – czy kryzys energetyczny może wpłynąć na realizację kontraktów, w szczególności, czy będzie można go uznać za siłę wyższą?

Działalność „energetyczna” firmy w dobie kryzysu

Polski system energetyczny posiada szereg „bezpieczników” pozwalających na jego niezakłócone działanie, takich jak moce rezerwowe, zgromadzone zapasy surowców energetycznych, zakup energii w innych krajach, itd. Dlatego przedsiębiorcy nie powinni się obawiać nagłego odcięcia dopływu energii niezależnie od okoliczności. 

Nie oznacza to jednak, że ograniczenie poboru energii jest niemożliwe. Jednym ze środków „ostatniej szansy” (gdy inne działania zawiodły) jest właśnie wprowadzenie odgórnych, niezależnych od przedsiębiorcy, ograniczeń w poborze energii elektrycznej i gazu.

Komu może grozić blackout w razie kryzysu energetycznego?

Ograniczenia mogą dotyczyć przedsiębiorców, którzy nie należą do kategorii odbiorców chronionych (rodzaje odbiorców chronionych są wprost wskazane w przepisach). Decyzje o wprowadzeniu ograniczeń podejmuje Rada Ministrów.

W praktyce decyzje są wdrażane na podstawie planów wprowadzania ograniczeń w poborze energii, które corocznie ustalają operatorzy sieci. Plany obowiązują w sposób ciągły, natomiast ograniczenia z nich wynikające – wyłącznie po podjęciu decyzji o wprowadzeniu ograniczeń. Przedsiębiorcy mają dostęp do tych planów – są im one doręczane przez operatorów.

Stopnie zasilania – co oznaczają?

Plany ograniczeń w poborze energii określają stopnie zasilania, które przewidują ile energii przedsiębiorca może pobrać w razie obowiązywania danego stopnia. Dzięki temu przedsiębiorca może ocenić, czy i w jakim zakresie jego zdolność produkcyjna ulegnie obniżeniu, a nawet kiedy musiałaby zostać wstrzymana w razie wprowadzenia danego stopnia.

Co z niekorzystną ceną w umowie na dostawę energii?

W razie zaostrzenia kryzysu przedsiębiorca mógłby chcieć wycofać się z niekorzystnego cenowo kontraktu. Nie każda umowa daje jednak możliwość jej zakończenia w dowolnym momencie ,a jeśli już – to pod rygorem zapłaty kary umownej.

I odwrotnie – jeśli zaostrzający się kryzys energetyczny spowoduje, że kontrakt przestanie być rentowny dla sprzedawcy energii, może on szukać „drogi wyjścia”. Przedsiębiorcy może grozić konieczność znalezienia alternatywnego dostawcy (który może już nie zaoferować korzystnych cenowo warunków, biorąc pod uwagę obecną dynamikę zmian cen energii).

Kryzys energetyczny a stosunki z kontrahentami 

W trakcie pandemii COVID-19, wielu przedsiębiorców doświadczyło jej negatywnych skutków w postaci zerwanych łańcuchów dostaw czy też powoływania się kontrahentów na siłę wyższą lub nadzwyczajną zmianę stosunków. Czy to samo może się wydarzyć w dobie kryzysu energetycznego?

Prawdopodobnie tak, a w niektórych przypadkach już tak się dzieje. Głośna była w ostatnim czasie decyzja dużych krajowych producentów nawozów o wstrzymaniu produkcji z uwagi na zbyt wysokie ceny gazu. W takiej sytuacji nabywcy mogą doświadczyć ograniczonej dostępności produktów i tym samym dalszego wzrostu cen. W skrajnych przypadkach produkt może być w ogóle niedostępny na rynku, zaburzając proces produkcyjny jego dotychczasowych nabywców.

Na co przedsiębiorcy powinni zwrócić szczególną uwagę?

Przede wszystkim na występujące w umowach z kontrahentami klauzule na tzw. „trudne czasy”. Chodzi m.in. o wszelkie postanowienia dotyczące waloryzacji wynagrodzenia, siły wyższej i inne uprawniające do zmiany lub rozwiązania umowy w razie wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności.

Takie klauzule mogą stanowić furtkę wyjścia dla kontrahenta, umożliwiającą ograniczenie lub wycofanie się z realizacji zamówienia. Co istotne, takie postanowienia mogą znajdować się nie tylko w samej umowie, ale także w ogólnych warunkach umów (o których stosowaniu do umowy przedsiębiorcy często nawet nie wiedzą).  

Istotnym aspektem jest także sytuacja finansowa kontrahentów – to, że teraz są wypłacalni nie oznacza, że tak samo będzie w razie pogłębienia kryzysu. Warto zatem monitorować kondycję finansową kontrahentów, żeby w przyszłości mieć możliwość dochodzenia roszczeń.

Wpływ kryzysu energetycznego na sytuację pracowników w firmie

Pandemia COVID-19 miała także wpływ na stosunki wewnętrzne wielu przedsiębiorców, tj. na sytuację ich pracowników. Kolejne „tarcze” antykryzysowe, praca zdalna, obniżanie wymiaru czasu pracy czy wprowadzanie przestojów to tylko niektóre z rozwiązań, które umożliwiały kontynuowanie i odpowiednie dopasowanie działalności pracodawcy w czasie pandemii.

Podobne mechanizmy uelastyczniające czas pracy pracowników mogą być potrzebne w dobie kryzysu energetycznego. Zastosowanie niektórych z nich wymaga jednak współdziałania, czy to ze związkami zawodowymi, czy też przedstawicielami pracowników. Im szybciej przedsiębiorcy – jako pracodawcy – zidentyfikują, jakie działania mogą podjąć samodzielnie, a do jakich potrzebują wspomnianej współpracy, tym mniej chaotycznie i z mniejszym nasileniem presji będą działać w przypadku nagłego wprowadzenia ograniczeń w dostawach energii.

Już teraz warto przeanalizować w szerszym gronie z pracownikami, jakie skutki dla firmy mogą mieć ograniczenia energii i jakie działania będą w związku z tym konieczne.

Publiczne programy wsparcia dla firm przeciwdziałające negatywnym skutkom kryzysu energetycznego (m.in. hamujące wzrost cen energii) – czy należy pokładać w nich nadzieję?

I tak, i nie.

Tak, ponieważ w razie wejścia w życie tych programów mogą realnie wspomóc przedsiębiorców w ponoszeniu rosnących kosztów energii. Dotyczy to szczególnie planu „zamrożenia” cen energii elektrycznej dla przedsiębiorców, który obejmować ma szerokie grono przedsiębiorców z sektora MŚP.

Nie, ponieważ na ten moment nie słychać, by równie „otwarte” wsparcie miało być dedykowane większym (dużym) przedsiębiorcom. Jeden z „najgłośniejszych” w ostatnim czasie programów wsparcia, z którego tacy przedsiębiorcy mogliby skorzystać, dotyczy jedynie zakładów energochłonnych[1]. Te zaś – zgodnie ze wstępnymi założeniami programu – aby skorzystać z pomocy, mogą prowadzić działalność jedynie w ramach niektórych sektorów przemysłu (metalurgia, produkcja tworzyw sztucznych, ceramika, produkcja szkła, itd.). Ponadto, musi to być ich działalność przeważająca. Jeśli finalny kształt programu nie ulegnie zmianie, może się okazać, że wsparcie będzie przeznaczone dla bardzo ograniczonego kręgu przedsiębiorców.

Dodatkowo, na ten moment trudno również powiedzieć, jak w praktyce miałoby funkcjonować proponowane zniesienie tzw. obliga giełdowego (czyli obowiązku sprzedaży energii elektrycznej na giełdzie, co dodatkowo podnosi obecnie jej ceny). Wątpliwości budzi przede wszystkim mechanizm określania cen nabywanej energii – a raczej jego brak, zgodnie z proponowanym projektem ustawy.

Na rynek wysyłane jest zatem wiele sygnałów, że odbiorcy energii (w tym co najmniej część przedsiębiorców), nie zostaną zostawieni sami sobie, niemniej niewykluczone, że finalnie pakiet wsparcia może nie objąć części przedsiębiorców.

***

Nie da się ukryć, że najbliższy jesienno-zimowy okres będzie dla przedsiębiorców czasem wielu wyzwań. Kryzys energetyczny będzie bowiem jednym z kluczowych czynników wpływających na prowadzoną działalność. Dlatego już teraz warto co najmniej zidentyfikować grożące ryzyka, w celu ograniczenia ich negatywnych skutków oraz określić sposoby zapobiegania ich powstawaniu.

Służymy pomocą, gdyby chcieli Państwo zasięgnąć szerszych informacji w zakresie wspływu kryzysu energetycznego na przedsiębiorstwo i podjęciu konkretnych działań.


[1] Według założeń programu – „Pomoc dla sektorów energochłonnych związana z nagłymi wzrostami cen gazu ziemnego i energii elektrycznej”.

Autor: Jacek Karp

COUNSEL | RADCA PRAWNY | OW LEGAL jacek.karp@olesinski.com Więcej